Emocje, Emocje. Towarzyszą nam cały czas. Raz bywamy smutni, raz weseli; zdziwieni, zawstydzeni albo zaskoczeni. Ile tak naprawdę wyróżniamy stanów emocjonalnych? I w jaki sposób nauczyć nasze dzieci, aby umiały o nich mówić? Jak nauczyć je właściwie je wyrażać?

Dorosłe życie uczy nas, że nie należy działać tylko pod ich wpływem. W pracy powinniśmy się opierać na faktach i dogłębnych analizach. Podejmowanie decyzji powinno być bardzo mocno powiązane z racjonalną oceną rzeczywistości. W takim razie, gdzie jest miejsce na emocje? Czy są one nam w ogóle potrzebne? Okazuje się, że tak, i to nawet bardzo, również i w pracy. Czy będąc liderem możemy pozwolić sobie na to, żeby nie starać się zrozumieć ludzi, z którymi współpracujemy? Czy możemy zignorować emocje, które przeżywają inni ludzie? Informatykowi podobno wystarczy dobry kontakt z myszką i klawiaturą komputera. Ale czy w dzisiejszym, coraz to bardziej skomplikowanym i pełnym robotyki świecie, możemy sobie pozwolić na to, żeby nie wnikać w emocje drugiego człowieka? Na pewno lider, którym być może będzie w przyszłości Wasze dziecko, nie może tego bagatelizować.

Już od najmłodszych lat powinniśmy opowiadać dzieciom o emocjach. Czy można to zrobić w sposób dla nich interesujący? Okazuje się, że można, i to za pomocą tak bardzo lubianych przez dzieci klocków, np. LEGO DUPLO. Układając ludziki DUPLO z odpowiednimi minkami, podsuwamy pretekst do dyskusji na temat emocji. Po prostu nazywamy rzeczy po imieniu. Idealnie jest, gdy podczas zajęć lub warsztatu faktycznie towarzyszą nam pewne emocje, o których rozmawiamy. Ale jak to zrobić? Można pewnie na wiele sposobów. Nasz pomysł to połączenie zajęć z lego DUPLO, z warsztatami kulinarnymi o domowych, „własnoręcznych” wypiekach, który roboczo nazwaliśmy „Muffinki pełne emocji”. Jeśli przyjdziesz na zajęcia z nami, wypieki będziesz miał nie tylko na talerzu, ale i na twarzy. ;)

Poniżej krótka relacja filmowa, która wyrazi więcej niż 1000 słów:
https://vimeo.com/176914590